Komisja Europejska uznała, że skorygowane plany subsydiowania budowy i użytkowania nowego obiektu jądrowego w elektrowni Hinkley Point w Wielkiej Brytanii są zgodne z zasadami przyznawania pomocy publicznej w Unii Europejskiej.  

Taki komunikat wydano po wydaniu pozytywnej decyzji kolegium komisarzy europejskich, którzy dali zielone światło umowie inwestycyjnej na budowę nowego reaktora w Somerset przez EDF Energy.

Joaquín Almunia, wiceprzewodniczący Komisji, odpowiedzialny za politykę równej konkurencji, powiedział: „Po pierwotnej interwencji Komisji Europejskiej, metody wsparcia dla elektrowni Hinkley Point uległy znacznym przeobrażeniom, co pozwala na ograniczenie zakłóceń w zakresie wolnej konkurencji na rynku wspólnym. Wprowadzone zmiany pozwolą też na znaczne oszczędności wydatków z kieszeni brytyjskich podatników. Na tej podstawie i po przeprowadzeniu szczegółowej analizy, Komisja doszła do wniosku, że proponowany mechanizm wsparcia w obecnej formie pozostaje w zgodzie z zasadami pomocy publicznej w państwach członkowskich UE.”

Według zasad zawartych w Traktacie Unii Europejskiej, państwa członkowskie Wspólnoty niezależnie określają własny miks energetyczny. Wielka Brytania postanowiła, że skoncentruje się na promowaniu energii jądrowej, co mieści się w zakresie niezależnych decyzji państwowych. Niemniej jednak, w przypadku wsparcia udzielanego przedsiębiorstwom ze środków publicznych, na Komisję nałożono obowiązek sprawdzenia, czy takie wsparcie pozostaje w zgodzie z zasadami pomocy państwowej w państwach członkowskich UE tak, aby wolność konkurencji na wspólnym rynku pozostała nienaruszona.

Wielka Brytania planuje wdrożyć cenowy mechanizm wsparcia, kontrakt różnicowy (tzw. CfD), aby zapewnić stabilność przychodów operatorowi elektrowni jądrowej Hinkley Point na okres 35 lat. Operatorowi zostanie również udzielona rządowa gwarancja na dług, jaki zaciągnie on na rynkach finansowych w celu sfinansowania budowy obiektu.

Podczas prowadzonej analizy, rząd Wielkiej Brytanii wykazał, że taka forma wsparcia znosi realną lukę rynkową i tym samym rozwiał wątpliwości Komisji. W praktyce chodzi o to, że podmioty zaangażowane w projekt bez wsparcia nie byłyby w stanie pozyskać dla niego finansowania ze względu na jego rozmiar i precedensowy charakter – uznała Komisja.

Korzyści

Konfiguracja wprowadzonych przez rząd brytyjski zmian pozwala, według Komisji „zminimalizować zakłócenia spowodowane zastosowaniem mechanizmów wspierających i zapewnia korzyści brytyjskim konsumentom.”

Komisja orzekła, że wstępna opłata, jaką miałby wnieść operator obiektu do Skarbu Państwa w celu uzyskania gwarancji państwowej jest zbyt niska jak na projekt generujący tak wysokie ryzyko.
Z tego względu, ostateczna forma dokumentu przewiduje „znaczne podniesienie” tej kwoty. Jednocześnie wzrost spowoduje spadek wysokości dopłaty o ponad miliard funtów brytyjskich
i – jak uznała Komisja – zapewni „brytyjskiemu Skarbowi Państwa odpowiedni zysk”.

Co więcej, po interwencji Komisji, podział zysków z projektu w szerszym zakresie obejmie też brytyjskich konsumentów energii: w momencie, kiedy zysk operatora ogółem (zwrot z nakładów kapitałowych) przekroczy wartość wskazaną w momencie wydawania decyzji, dalsza wartość dodana będzie dzielona pomiędzy operatora i spółkę publiczną, która udzieliła wsparcia projektowi. Co więcej, decyzja Komisji ustanawia też drugi, wyższy próg a jego przekroczenie będzie oznaczało podział wypracowanych zysków pół na pół pomiędzy operatora a spółkę.

Zyski trafią do kieszeni brytyjskich konsumentów poprzez spadek cen, jakie pośrednicząca spółka publiczna płacić będzie operatorowi obiektu (tzw. „strike price”, czyli cena wejścia). Wzrost zysków o jeden tylko punkt procentowy przełoży się na oszczędności rzędu 1,2 miliarda funtów brytyjskich. Mechanizm dzielenia zysków będzie działał nie tylko przez wstępnie zaplanowane 35 lat, ale – na wniosek Komisji – został rozciągnięty na cały okres trwania projektu, czyli 60 lat. Co więcej, jeśli koszty budowy okażą się niższe niż założono, oszczędności również zostaną podzielone pomiędzy operatora i konsumentów.

Wyczekiwany precedens

Agneta Rising, dyrektor generalna World Nuclear Association, powiedziała: „Dzisiejsze oświadczenie Komisji przybliża Wielką Brytanię do celu, jakim jest wpisanie się w ogarniającą już cały świat tendencję produkowania czystej, taniej i bezpiecznej energii z atomu oraz z wykorzystaniem najnowszych technologii.” Nie można przeoczyć faktu, że ten ruch stawia energetykę jądrową na równi z innymi formami generowania energii w zakresie wykorzystania mechanizmu wsparcia, jakim są kontrakty różnicowe a te są kluczową częścią pionierskiego projektu reform rynku energii elektrycznej, jaki prowadzi brytyjski rząd.

„Reforma rynku energii elektrycznej to nowatorskie podejście, które ma za zadanie zachęcić do wykorzystania bezemisyjnych źródeł na zderegulowanym rynku. Decyzja ta ucieszy wszystkich planujących projekty nowych elektrowni jądrowych w UE” – powiedziała pani Rising.

Nuclear Industry Association skupiające przedstawicieli branży jądrowej twierdzi, że podniesiono kwestię, czy mechanizm kontraktów różnicowych pozostaje w zgodzie z zasadą wolnej i równej konkurencji w UE i podkreśla, że oświadczenie Komisji, która dała mu ostatecznie zielone światło, jest wynikiem trwających 12 miesięcy analiz prowadzonych przez komisarza europejskiego odpowiedzialnego za konkurencję rynkową.

John Hutton, prezes NIA, mówi, że zgoda KE „to ważny krok na drodze do zapewnienia niskoemisyjnej produkcji energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii, przy jednoczesnym zapewnieniu zatrudnienia w kraju i zysku dla narodowej gospodarki. Wydanie decyzji to ostateczny wynik dłogotrwałego procesu, ale Komisja ma przecież obowiązek przeprowadzenia szczegółowych analiz wszystkich związanych z danym zagadnieniem problemów. Z niecierpliwością czekamy więc na decyzję inwestycyjną EDF Energy i innych partnerów w projekcie. Rozpoczyna się bowiem kluczowy dla brytyjskiej energetyki jądrowej okres, w którym w ruch wprawiane są nowe projekty jądrowe, których zadaniem jest odnowienie floty energetycznej kraju. Jest też oczywiste, że inne państwo europejskie bacznie przyglądają się poczynaniom Brytyjczyków i stworzonemu przez nich systemowi kontraktów różnicowych, który ma za zadanie zabezpieczyć poziom podaży energii na Wyspach.”

Hinkley Point C będzie pierwszą od 20 lat elektrownią jądrową zbudowaną w Wielkiej Brytanii. Energetyka jądrowa generuje 20% energii elektrycznej, jaką produkuje się ogółem
w Zjednoczonym Królestwie.

Do zrobienia pozostaje…

Brytyjski departament ds. energii i zmian klimatycznych (Department of Energy and Climate Change, DECC) wydał komunikat, że „aby doszło do podpisania ostatecznej umowy wciąż pozostaje wiele do zrobienia. Decyzja KE zmobilizuje wszystkich do większego wysiłku na rzecz zapewnienia dostępu do bezpiecznej, niedrogiej i niskoemisyjnej energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii po roku 2020.”

„Po przeprowadzeniu niezwykle starannej i niezależnej analizy naszego projektu ze współudziałem EDF, KE usankcjonowała go jako projekt korzystny dla konsumentów, tym samym umożliwiając nam przystąpienie do kolejnego etapu prac. Hinkley Point C to początek serii inwestycji w nową flotę reaktorów jądrowych, które zastąpią stare, wysokoemisyjne elektrownie i które stanowią krok w kierunku przyszłości opartej o czystą, bezpieczną, dostępną oraz produkowaną w kraju energię” – twierdzi DECC.

EDF Group oraz inni inwestorzy będą odpowiedzialni za finansowanie projektu, który  zwróci się
w rachunkach za elektryczność płaconych przez konsumentów. 

DECC twierdzi, że budowa nowych reaktorów może przyczynić się do spadku domowych wydatków na energię o około 95 funtów brytyjskich do roku 2030. „Po raz pierwszy w historii operator obiektu będzie ponosił całkowite koszty jego likwidacji oraz wnosił odpowiedni wkład finansowy w procesy związane z zarządzaniem wyprodukowanymi przez siebie odpadami.”

Źródło: World Nuclear News  

 
Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page