14 września 2016

Z niedawno opublikowanego raportu World Nuclear Association  (WNA) wynika, że w ciągu najbliższych 20 lat budowa elektrowni atomowych, ich długoletnia eksploatacja oraz likwidacja stworzą wielomiliardowy rynek.

WANO_CH_NPP_Sanmen_01

źródło: WANO, elektrownia Jądrowa w Sanmen, Chiny

Roczne przychody światowego przemysłu jądrowego, a dokładniej przedsiębiorstw energetycznych, sięgają 300 mld dolarów. W tym kontekście pojawia się opracowanie The World Nuclear Supply Chain Outlook 2035, które ujmuje stojące przed rynkiem wyzwania i szanse w 3 scenariusze.

W scenariuszu referencyjnym, liczba czynnych reaktorów jądrowych wzrasta z 444 (stan na lipiec 2016) do 462 do roku 2025 i do 574 w ciągu kolejnych 10 lat.

Scenariusz optymistyczny przewiduje wzrost z 530 reaktorów do roku 2025 do 720 do 2035 r., a pesymistyczny zakłada niewielki wzrost w budowie nowych jednostek i spadek do 362 bloków do roku 2035.

Zgodnie ze scenariuszem referencyjnym, na przestrzeni następnych 20 lat przychody z eksploatacji elektrowni jądrowych mają zwiększać się o 2,8% w skali roku, aby osiągnąć wartość ok. 500 mld dolarów. Przy czym za 62% wzrostu będą odpowiedzialne wschodzące gospodarki przemysłowe (państwa nienależące do OECD, w tym Chiny).

Również rynek związany z likwidacją elektrowni jest pokaźny, co znajduje potwierdzenie w przewidywanych pracach likwidacyjnych. Do 2035 r. ich wartość szacowana jest na ok. 100 mld dolarów. Kwota ta obejmuje co najmniej 12,4 mld dolarów, czyli prognozowany koszt oczyszczenia terenu elektrowni Fukushima Daiichi oraz minimum 24,2 mld dolarów za prace likwidacyjne w Niemczech, wycofujących się z energetyki jądrowej.

Odblokowanie „zatorów”

Aby wszelkie niezbędne materiały, elementy półprzetworzone czy prefabrykaty dotarły na miejsce i zostały złożone lub zainstalowane bywa, że muszą przekroczyć wiele granic. Dzieje się tak z powodu  konkurencji, która wymusza relokację produkcji, zawiązywanie joint ventures czy składanie zamówień za granicą.

Na globalnym rynku związanym z generalnym wykonawstwem elektrowni jądrowych panuje duża rywalizacja. Szereg czynników, m.in. odwołanie budowy kilku planowanych elektrowni w następstwie awarii w Fukushimie, inwestycje istniejących dostawców, a także transfer technologii oraz produkcji, w szczególności do Chin, oznacza, że „zatory” w łańcuchu dostaw, które zidentyfikowano dekadę temu, zwłaszcza te dotyczące tempa produkcji wyrobów hutniczych, na chwilę obecna nie istnieją. Tzw. „Wąskie gardło” może jednak powstać, jeżeli w tym samym czasie wpłynie wiele zamówień na reaktory.

Raport informuje, że „globalizacja wpisała się już w przemysł jądrowy, tak jak miało to miejsce z innymi branżami”. WNA jest zdania, że system importu i eksportu międzynarodowego powinien zostać zmodyfikowany, tak aby uprościć procedury, jednocześnie zachowując niezbędne zabezpieczenia.

Opracowano na podstawie:
World Nuclear News

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page