Zajmująca się gospodarką odpadów promieniotwórczych i wypalonego paliwa jądrowego szwedzka firma SKB planuje w 2019 roku zakończyć proces licencjonowania rodzimego składowiska wypalonego paliwa w Forsmark i przystąpić do jego budowy, ogłosił SSM – szwedzki Urząd Ochrony Radiologicznej.

Zarys planów SKB przedłożono Komisji Europejskiej (KE) 20 sierpnia 2015 r. w raporcie SSM o narodowym planie gospodarki odpadami promieniotwórczymi.

Jak czytamy w raporcie, SKB przyjmuje, że SSM wraz ze szwedzkim sądem rozpatrującym sprawy dotyczące ziemi i ochrony środowiska dokona weryfikacji wniosku o udzielenie licencji, rząd Szwecji do roku 2019 wyda decyzję i zakończone zostaną prace nad wstępnym raportem analizy bezpieczeństwa.

Budowa i uruchomienie składowiska mogłyby być sfinalizowane do 2028 r., kiedy rozpoczęłaby się jego próbna eksploatacja. Oddanie do użytku zaplanowano na 2030 r.

W czerwcu 2015 r. SSM oznajmił, że pierwsza wstępna weryfikacja wniosku SKB w sprawie składowiska wskazywała, że SKB spełnia znaczną część wymogów stawianych przez regulatorów. SSM zamierza przedstawić dodatkowe wstępne opinie przed końcem 2015 roku. Ostateczna ocena zostanie opublikowana w 2017 r.

639px-forsmark_aerial

Teren elektrownii jądrowej w szwedzkim mieście Forsmark (fot. Anders Sandberg) 

SKB planuje także budowę zakładu kapsułowania wypalonego paliwa jądrowego w Oskarshamn w południowowschodniej Szwecji, zwanego „Paka”, o czym dowiadujemy się z raportu przesłanego do KE.

Raport informuje, że „Paka” otrzyma niezbędne licencje do 2021, gdy rozpocznie się budowa. Zostanie uruchomiona w 2029, w tym samym czasie co składowisko.

Przed rozpoczęciem fazy eksploatacji szwedzkie wypalone paliwo jądrowe będzie przechowywane w uruchomionej w 1985 roku centralnej jednostce tymczasowego magazynowania (Clab) w Oskarshamn. „Paka” zostanie wybudowana obok „Clab”.

Raport wspomina także o tym, że jeżeli w Szwecji miałyby być wybudowane nowe reaktory III generacji, muszą tam powstać nowe obiekty dla celów tymczasowego przechowywania i kapsułowania wypalonego paliwa jądrowego. Jest to uwarunkowane fizycznymi różnicami kaset paliwowych oraz większą głębokością wypalenia paliwa, które wymagałoby przechowywania przez 60 lat w tymczasowym składowisku, a nie przez 40 do 50 lat, jak wymaga się tego od wypalonego paliwa reaktorów II generacji.

Według raportu, wraz z coraz dłuższą eksploatacją nowych reaktorów, przechowywanie tymczasowe i procesy enkapsulacji potrwają dłużej niż do 2100 roku.

Zapotrzebowanie na nowe składowisko wypalonego paliwa musi zostać zbadane na późniejszym etapie i będzie zależeć od pojemności planowanego składowiska w Forsmark – czytamy dalej. Umiejscowienie nowego potencjalnego składowiska obok już zaplanowanego jest bardzo korzystne zarówno pod kątem bezpieczeństwa jak i gospodarności.

Raport jest dostępny pod adresem: http://bit.ly/1hkeE1M

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page