Według danych agencji socjologicznej Alpha Research, opracowanych na podstawie 100 proc. protokołów, na pytanie: "Czy aprobujesz rozwój energetyki jądrowej w Bułgarii poprzez budowę nowej elektrowni atomowej" pozytywnie odpowiedziało 61 proc., a negatywnie 39 proc. głosujących. Frekwencja wyniosła 21,8 proc. Z kolei BBSS Gallup informuje o 21-procentowej frekwencji.

Niska frekwencja sprawia, że wyniki referendum nie są wiążące. By tak się stało, potrzebny był udział ponad 50 proc. z 4,35 mln wyborców, którzy głosowali w ostatnich wyborach parlamentarnych w lipcu 2009 r. Wyniki jednak są wystarczające, by wznowić parlamentarną dyskusję.

Siły polityczne oceniają wyniki odmiennie. Dla lewicy 60 proc. pozytywnych odpowiedzi to ważne zwycięstwo. Według rządzącej centroprawicy najważniejsza jest niska frekwencja, wskazująca na brak szerszego odzewu na apele lewicy.

 

knpp_kozloduy_04_557x370 

 Źródło: kznpp.org

W marcu ub.r. centroprawicowy rząd premiera Bojko Borysowa zrezygnował z budowy nowej elektrowni w Belene nad Dunajem z powodu zbyt wysokich kosztów inwestycji, wynoszących według jego szacunków ponad 10 mld euro. Decyzję potwierdził parlament. Jednocześnie rząd zdecydował o rozbudowie istniejącej siłowni w Kozłoduju.

Niedzielne referendum nie miało na celu uzyskania odpowiedzi na generalne pytanie, czy w Bułgarii rozwijać energetykę jądrową, lecz czy budować drugą siłownię. Potwierdził to w niedzielę szef resortu gospodarki i energetyki Delian Dobrew. "Referendum dotyczy wyłącznie Belene, a nie rozbudowy siłowni w Kozłoduju" – podkreślił.

Źródło: PAP

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page