29 lipca Bruksela zawarła porozumienie ze spółką energetyczną Electrabel ws. przedłużenia o 10 lat pracy dwóch reaktorów elektrowni jądrowej Doel. Jak podkreśla Marie Christine Marghem – federalny minister ds. energetyki i środowiska, decyzja była konieczna z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Belgii.  

W związku z ryzykiem braków w dostawach prądu rząd liberała Charles'a Michela ogłosił zmiany w swym planie rezygnacji z energii jądrowej, decydując się na przedłużenie o 10 lat – do 2025 r. – pracy reaktorów Doel 1 i Doel 2, ekploatowanych przez spółkę energetyczną Electrabel, filię francuskiej firmy GDF Suez. 

belgia_570x428

Elektrownia jądrowa w Doel (źródło: wikimedia.org)

W 2003 r. rząd Guya Verhofstadta, w którym zasiadali Zieloni, przedstawił harmonogram stopniowego odchodzenia od energii jądrowej między 2015 r. a 2025 r., gdy reaktory będą miały po 40 lat. W lutym 2015 r. wygaszony miał zostać reaktor nr 1 w elektrowni Doel w pobliżu Antwerpii, a w grudniu 2015 r. – reaktor nr 2. Oba mają moc elektryczną po 433 MW. Rząd socjalisty Elio Di Rupo po raz pierwszy zmodyfikował ten plan w 2012 r., przekładając z 2015 r. na 2025 r. zamknięcie reaktora nr 1 w elektrowni w Tihange na południu (962 MW), ale potwierdzając datę wyłączenia Doel 1 i Doel 2.

Obecnie w Belgii, gdzie w elektrowniach atomowych wytwarza się ok. 55 proc. energii, nie działają trzy reaktory. Kraj wykorzystuje tylko 2700 MW z 5700 MW.

Źródło: euobserver.com

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page