Elektrownie jądrowe wytwarzają obecnie około 17% energii elektrycznej zużywanej na świecie. Liczba bloków z reaktorami energetycznymi wynosi około 440 w ponad 30 krajach świata. Mimo to wkład elektrowni jądrowych w ogólny poziom promieniowania jest znikomy: promieniowanie w najbliższym sąsiedzstwie elektrowni wnosi do ogólnego bilansu dawek poniżej 0,01 mSv/rok. To całkowicie nieznacząca ilość, gdyż przeciętny Polak, czy tego chce, czy nie, otrzymujemy dawkę ok. 2,4 mSv/rok pochodzącą ze źródeł naturalnych, takich jak promieniowanie gruntu, promieniowanie kosmiczne czy naturalnych radioizotopów zawartych w wodzie i powietrzu. Ponadto mieszkańcy naszego kraju otrzymują też dodatkową dawkę wynoszącą średnio 0,9 mSv/rok w czasie diagnostycznych procedur medycznych, głównie różnego rodzaju prześwietleń. To są, oczywiście, wartości średnie, jako że zdjęcie rentgenowskie ręki oznacza otrzymanie jednorazowo dawki ok. 0,1 mSv, a badanie głowy za pomocą tomografii komputerowej – nawet do 50 mSv.

Normy bezpieczeństwa dla ludności nienarażonej zawodowo na promieniowanie jonizujące, ustalone według zaleceń międzynarodowych organizacji i instytucji, a także polskich przepisów, mówią, że dodatkowa dawka dla przeciętnego człowieka (pomijając dawki, jakie otrzymujemy ze źródeł naturalnych i medycznych) nie powinna przekraczać 1 mSv w ciągu roku. To zaledwie 30–40% dawki, którą i tak średnio dostajemy od natury (z promieniowania kosmicznego, ze skał i gleby, a także z nuklidów promieniotwórczych, które znajdują się w naszym organizmie). Co więcej istnieje wiele miejsc na świecie, takich jak Ramsar w Iranie, Guarapari w Brazylii, czy Kerala w Indiach, gdzie dawki od promieniowania naturalnego przekraczają 30 mSv rocznie i nie wpływa to w żaden sposób na zdrowie tamtejszej ludności.
Pomiary i kontrola a poziom bezpieczeństwa

Promieniowanie z elektrowni jądrowych i z zakładów przerobu wypalonego paliwa jest stale kontrolowane. W krajach prowadzących eksploatację reaktorów jądrowych wyniki pomiarów podlegają kontroli urzędów dozoru jądrowego. W skali globalnej są zbierane i publikowane przez Komitet Naukowy ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego (UNSCEAR). UNSCEAR publikuje raporty zawierające między innymi wielkości emisji pierwiastków radioaktywnych z elektrowni opalanych paliwem organicznym – wbrew oczekiwaniom są one porównywalne z promieniowaniem wokół elektrowni jądrowej.

Pomimo nieznacznego wkładu energetyki jądrowej do nawet lokalnego bilansu dawek z promieniowania jonizującego elektrownie te starają się wciąż obniżać emisje promieniowania, a także poziom promieniowania wewnątrz, gdzie przebywają pracownicy elektrowni. Nie ma więc żadnych powodów, aby obawiać się o bezpieczeństwo radiacyjne na zewnątrz, jak i wewnątrz elektrowni.

przenikliwo___promieniowania
Energia otrzymywana z elektrowni jądrowych określana jest jako „czysta energia″

Jeśli mówimy o bezpieczeństwie, to nie można pominąć faktu, iż energetyka jądrowa nie wydziela gazów powodujących efekt cieplarniany, nie powoduje także zanieczyszczeń atmosfery związkami siarki, azotu i pyłami, jak to się dzieje m.in. w energetyce węglowej. Energetyka jądrowa, jej wpływ na zdrowie ludzi i środowisko naturalne może być dziś wzorem dla innych gałęzi przemysłu.

(Opracowano na podstawie: materiały PGE, A. Strupczewski: Nie bójmy się energetyki jądrowej)

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page