Energetyka jądrowa to jedno z najmniej szkodzących środowisku źródeł energii, a ruch ekologiczny powinien wreszcie zrozumieć, że jej upowszechnienie będzie sprzyjać zatrzymaniu groźnych zmian klimatycznych – twierdzą najwięksi światowi eksperci ds. ochrony środowiska. W liście otwartym skierowanym do ekologów przedstawiciele nauki apelują o akceptację szerszego wachlarza źródeł energii. 

Wzrost zużycia energii oznacza wzrost presji na środowisko i realne zagrożenie dla bioróżnorodności – chyba, że społeczeństwa w końcu uznają energetykę jądrową za kluczową część swojego miksu energetycznego – przestrzegają naukowcy. Dlatego, według nich, przedstawiciele ruchu ekologicznego, czyli organizacje takie jak Friends of the Earth i Greenpeace powinny zreztgnować z protestów przeciw budowie nowych elektrowni jądrowych.

W liście otwartym, opublikowanym na blogu Brave New Climate, pod którym podpisało się ponad 65 biologów, w tym były doradca rządu Wielkiej Brytanii ds. naukowych, zawarte zostało wezwanie do popierania budowy większej liczby elektrowni jądrowych w ramach światowej strategii ochrony przyrody i środowiska.   

Jeśli mamy mieć jakiekolwiek szanse i złagodzić grożące nam ostre zmiany klimatyczne, potrzebne jest zastąpienie energii wytwarzanej w wyniku spalania paliw kopalnych takich jak węgiel, czy ropa całym wachlarzem innych źródeł wytwórczych – czytamy w liście.

Pod listem podpisało się kilka kluczowych nazwisk dla brytyjskiej nauki, w tym Lord May of Oxford, biolog z Uniwersytetu w Oksfordzie i były doradca rządowy ds. naukowych, profesor Andrew Balmford, ekolog z Cambridge oraz profesor Tim Blackburn, ekspert ds. bioróżnorodności z University College w Londynie.

"Oprócz redukcji emisji dwutlenku węgla do atmosfery – produkowanego w wyniku działalności człowieka gazu, który jest głównym winowajcą odpowiedzialnym za zmiany klimatyczne – szersze zastosowanie energetyki jądrowej zmniejszy powierzchnię wykorzystywanych do produkcji energii gruntów i zostawi więcej miejsca dla zachowania bioróżnorodności, pomagając zatrzymać wymieranie gatunków" – twierdzą w liście naukowcy.

Świadomi "historycznych uprzedzeń, jakie ruchy proekologiczne żywią wobec energii jądrowej” argumentują –  "Obserwując jak wielu, powszechnie uznanych klimatologów nawołuje ostatnimi czasy do rozwijania bezpiecznych, nowoczesnych systemów produkcji energii ze źródeł jądrowych, jako środka do walki ze zmianami klimatu, bardzo prosimy społeczność aktywistów środowiskowych i ekologów o rozważenie zalet i wad różnych sposobów produkcji energii w oparciu o obiektywne dane i pragmatyczne wybory zamiast trwania przy idealistycznej wizji tego, co według nich jest zielone”.  

"Zbyt ryzykowne byłoby polegać wyłącznie na źródłach odnawialnych takich jak energia z wiatru, czy fotowoltalika w celu zastąpienia energii ze spalania źródeł kopalnych. Na przeszkodzie stoją tu wielkość potencjalnej produkcji, koszty, wykorzystywane materiały i potrzebne powierzchnie gruntu" – wyjaśniają. –  "Energia jądrowa – jako zdecydowanie najwydajniejsza w przeliczeniu na ilość zużywanego surowca – mogłaby wnieść dużą wartość dodaną a może nawet być motorem energetycznej rewolucji… Najwyższy  czas, by odezwały się głosy działaczy środowiskowych dotyczące tego aspektu polityki energetycznej” 

"Grudka uranu wielkości piłeczki golfowej jest w stanie zaspokoić całość potrzeb energetycznych, jakie pojedyncza osoba wykazuje na przestrzeni całego swojego życia. To odpowiednik 56 cystern gazu naturalnego, 800 worków węgla o rozmiarze słonia albo stos baterii o wysokości równej szesnastu ustawionym jeden na drugim drapaczom chmur" – zauważają autorzy listu.   

Autorem pomysłu publikacji listu otwartego są profesorowie Barry Brook z University of Tasmania oraz Corey Bradshaw z University of Adelaide w Australii. Są współautorami artykułu, który ukazał się w styczniowym wydaniu „Conservation Biology”, skupiającego się na argumentach, świadczących o korzyściach, jakie energetyka jądrowa niesie z punktu widzenia ochrony środowiska. Spośród siedmiu najpowszechniejszych technologii produkcji energii elektrycznej, to energetyka jądrowa i wiatrowa wykazują największe korzyści względem ponoszonych kosztów" – argumentują – "Kompromis jest nieunikniony i wymaga propagowania takich miksów energetycznych, które pozwalają minimalizować szkody wyrządzane środowisku. Ludzkość nie może pozwolić sobie na ignorowanie wpływu energetyki na bioróżnorodność w imię utartych pojęć i ideałów”

Profesor Corey Bradshaw powiedział w niedzielę w wywiadzie z The Independent –  "Naszym głównym zmartwieniem jest fakt, że jako ludzkość nie wkładamy wystarczająco dużo wysiłku w ograniczanie emisji. Jeśli nie wypowiemy globalnej wojny wykorzystaniu źródeł kopalnych, w ciągu nadchodzących dziesięcioleci nasza sytuacja będzie się już tylko pogarszać. A mamy już tylko to – kilka dziesięcioleci na podjęcie zdecydowanych działań.”

"Wiele, tak zwanych organizacji ekologicznych oraz pojedyncze osoby, w tym naukowcy, aktywnie lobbowali przeciw sprawdzonym technologiom bez emisyjnym, w tym energetyce jądrowej, z uwagi na odium, jakim ją obłożono lata temu” – twierdzi Bradshaw.

"Naszym głównym celem było udowodnienie, dzięki metodycznej, obiektywnej analizie naukowej, że z uwagi na koszty, bezpieczeństwo, redukcję emisji i wykorzystanie gruntu, energetyka jądrowa powinna zostać uwzględniona w planowanych miksach energetycznych” – wyjaśnił.

“Ostatnia publikacja ma na celu przekonać ludzi, że energia jądrowa wiąże się z konkretnymi korzyściami w świecie, w którym zapotrzebowanie wciąż będzie rosło a klimat zmieniał się w wyniku nagromadzenia gazów cieplarnianych” – dodał profesor.

"Przekonując największe umysły nauk przyrodniczych o tym, że energia jądrowa ma w tym zakresie do odegrania ogromną rolę, mamy nadzieję, że inni ludzie, którzy są jej przeciwnikami z powodów, czysto “środowiskowych”, czy ideologicznych zmienią swoje stanowisko” – podsumował list profesor Corey Bradhsaw.

 

Źródło: www.independent.co.uk

 
Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page