Podczas grudniowej konferencji klimatycznej ONZ w Durbanie (RPA) polska prezydencja utrzymała jedność stanowiska Unii Europejskiej i zadbała o nasze interesy – powiedział w czwartek dziennikarzom minister środowiska Marcin Korolec.

korolec_500x300

Negocjacje ponad 190 krajów w sprawie działań na rzecz ochrony klimatu w Durbanie zakończyły się w niedzielę przyjęciem wspólnego stanowiska. Minister środowiska Marcin Korolec koordynował stanowisko Unii Europejskiej podczas konferencji klimatycznej. "Były to jedne z najważniejszych rozmów na światowym forum. Powstała po nich nowa jakość – perspektywa podpisania nowej umowy (…) wiążącej wszystkie kraje i zobowiązującej wszystkich do ochrony klimatu" – powiedział minister.

W jego opinii, wynik negocjacji w Durbanie trzeba uznać za sukces. "Sukces, bo po raz pierwszy w historii światowych negocjacji klimatycznych udało się doprowadzić do sytuacji, w której w perspektywie 2017-20 r. zawarta zostanie nowa umowa dotycząca ochrony klimatu i że wszyscy światowi emitenci będą w niej zobowiązani do wprowadzenia zasad ograniczenia emisji" – podkreślił. "To nowa jakość, która pojawiła się w Durbanie" – dodał.

W protokole z Kioto istniał podział na kraje rozwinięte, zobowiązane do redukcji emisji i rozwijające się, które takiego zobowiązania nie miały. "Do chwili wyjazdu z Durbanu od dużych państw, największych emitentów CO2 – jak Chiny, Indie czy USA nie można było usłyszeć takiej deklaracji i osiągnąć postępu w ochronie klimatu Ziemi" – mówił.

Korolec ocenił, Polska może zapisać na swoje konto utrzymanie jedności stanowiska Unii Europejskiej i to, że wspólne stanowisko utrzymano przy rozbieżnych interesach. "Z naszego punktu widzenia, jako Unii Europejskiej, perspektywa podpisania nowej globalnej umowy dotyczącej działań dla ochrony klimatu jest pozytywna" – mówił minister.

Gdyby nie było uzgodnień w Durbanie, to zobowiązania redukcyjne obejmowałyby tylko kilkanaście procent światowej emisji, taka sytuacja nie doprowadziłaby do osiągnięcia żadnego z celów klimatycznych i byłaby trudna dla naszej gospodarki – podkreślił. "Nowa perspektywa objęła wszystkie państwa, wszystkie gospodarki świata" – dodał.

"Wszystkie zapisy techniczne, które zabezpieczają polskie interesy znalazły się w końcowym stanowisku" – podkreślił Korolec. "Nadal rokiem bazowym dla rozliczania redukcji emisji pozostanie dla Polski rok 1988, a nie jak dla wszystkich krajów 1990. Również wartość już uzyskanych redukcji i uprawnień, którymi możemy sprzedać innym krajom, zostanie przepisana do nowego porozumienia światowego" – powiedział minister.

Pakiet rozwiązań przyjęty w Durbanie zawiera m.in. mapę drogową dojścia do nowego porozumienia w 2015 r., które obowiązywałoby po 2020 r., a także deklarację prowadzącą do przedłużenia protokołu z Kioto na drugi okres rozliczeniowy. Umowa klimatyczna z Kioto obowiązuje do końca 2012 r.

Wynikiem konferencji w Durbanie jest także ustanowienie ram instytucjonalnych i struktury tzw. zielonego funduszu klimatycznego. Ma on być zasilony w przyszłości 100 mld dol., z pieniędzy tych będą finansowane projekty dotyczące redukcji emisji CO2 i adaptacji do zmian klimatu. Niemcy i Dania w sumie zgodziły się przekazać ponad 50 mln euro na uruchomienie funduszu.

Celem działań ograniczających emisję gazów cieplarnianych jest zahamowanie wzrostu średniej temperatury na świecie. Chodzi o niepodwyższenie temperatury ponad 2 st. Celsjusza powyżej średniej z okresu przed rozwojem przemysłu.(PAP)

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page