Indie nie powinny sugerować się rozwiązaniami stosowanymi w innych państwach, lecz rozwijać swój program atomowy – oświadczył Richard Jones, wicedyrektor Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), podczas wizyty w Indiach.

– Należy wyciągnąć wnioski z tragedii, jaka wydarzyła się w Fukushimie. To sygnał, że należy przywiązywać dużą wagę do bezpieczeństwa instalacji nuklearnych – podkreślał Jones w wywiadzie dla dziennika „Hindustan Times”. Ale jednocześnie zaznaczał, że wydarzenia w Japonii nie oznaczają, że budowa elektrowni atomowych wiąże się z kłopotami. – Chiny zdecydowały kontynuować swój program nuklearny. Indie powinny postąpić tak samo – dodał.

Słowom Jonesa wtórował Nabuo Tanaka, były dyrektor generalny IEA. Podkreślał on, że rozwój elektrowni atomowych jest tym bardziej niezbędny, gdyż coraz trudniej liczyć na pozyskiwanie tanich surowców energetycznych. – Czasy taniej ropy minęły bezpowrotnie, a rozwój odnawialnych źródeł energii nie postępuje tak szybko jak się powszechnie oczekuje – wyliczał Tanaka, zaznaczając, że także Japonia zamierza wznowić budowę elektrowni atomowych w przyszłym roku.

Indie mają ambitne plany rozbudowy własnego programu atomowego. Do 2030 r. chcą powiększyć jego moce o 40 tys. MW.

Źródło: „Hindustan Times”, 31.10.2011

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page