Raport opublikowany przez IEA i zatytułowany “Polityki energetyczne krajów członkowskich IEA – Szwajcaria 2012” wskazuje, że wobec braku dostaw energii z atomu, utrzymanie odpowiedniego poziomu mocy wymusi prowadzenie intensywnych działań w celu zwiększenia wydajności energetycznej oraz silną promocję OZE.

Szwajcaria, próbując jednocześnie do roku 2020 ograniczyć o 20% emisję CO2 oraz wycofać się z atomu, będzie miała kłopoty z zapewnieniem dostaw energii. Taki wniosek płynie z dokonanej przez Międzynarodową Agencję ds. Energii (International Energy Agency, IEA) oceny polityki energetycznej tego kraju.

Tego typu strategie już są gotowe, ale według autorów raportu, przewidziane w nich środki okażą się niewystarczające. Prawdopodobnie niezbędne będzie zapewnienie nowych mocy wytwórczych oraz import energii. W 2010 roku Szwajcaria była importerem niewielkich ilości energii netto: kupiła 33,4 terawatogodziny od Niemców (44% wysokości importu), Francuzów (29%) i Austrii (24%). Szwajcaria w całości importuje też wykorzystywane przez siebie ropę i gaz.

Z raportu wynika, że skoro 40% produkowanej w Szwajcarii energii pochodzi z atomu, to decyzja o rezygnacji z niego jest “brzemienna w skutki.”

Mimo, iż pojęcie maksymalnego okresu eksploatacji elektrowni jądrowej w Szwajcarii nie funkcjonuje, to ostateczne wygaszanie reaktorów może nastąpić pomiędzy 2019 a 2034 rokiem, przy czym intensywność procesu wzrośnie w tym ostatnim okresie. Rezygnacja z mocy dostarczanych przez wszystkie obiekty jądrowe może jednak wydłużyć się, ponieważ według obowiązującego w Szwajcarii prawa mogą one funkcjonować tak długo, jak tylko spełniają warunki bezpieczeństwa.

Raport wskazuje też na potrzebę współpracy pomiędzy władzami a operatorami obiektów jądrowych w Szwajcarii po to, aby podnieść poziom zaufania społecznego i zapewnić opinię publiczną, że działające obiekty są bezpieczne i zarządza się nimi w sposób gwarantujący bezpieczeństwo. Elektrownie jądrowe będą jeszcze funkcjonować w Szwajcarii przez długi czas.

Rząd musi “odegrać wiodącą rolę” przy budowie składowiska odpadów radioaktywnych i przy wypracowywaniu mechanizmów, które pozwolą na zaangażowanie społeczne w procesie ustalania lokalizacji. Rząd musi “zagwarantować dostępność odpowiednich zasobów kadrowych i finansowych w celu bezpiecznego użytkowania i likwidacji elektrowni jądrowych oraz po to, aby wesprzeć związany z tymi działaniami obszar R&D, czyli badań i rozwoju.”

We wrześniu 2011 na fali wydarzeń w Fukushimie, szwajcarski Senat przyjął uchwałę, która zakłada wolną od atomu przyszłość Szwajcarii, czyli nie zastępowanie funkcjonujących obecnie elektrowni jądrowych nowymi.

Senat poszedł w ślady szwajcarskiego sejmu, który już w czerwcu 2011 poparł zgłoszony przez rząd pomysł wycofania się z energetyki jądrowej. Po wydarzeniach w Fukushimie rząd wstrzymał też program budowy nowych obiektów nuklearnych.

Jeszcze przed wypadkiem w Japonii, spodziewano się, że w 2012 roku rząd ogłosi decyzję o budowie nowej elektrowni jądrowej.

Pięć działających w Szwajcarii reaktorów pracuje w czterech elektrowniach: Beznau, Leibstadt, Gösgen oraz Mühleberg.

Żródło: NucNet

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page