W lipcu 2016 r. Zarząd EdF wydał ostateczną, pozytywną decyzję inwestycyjną dla projektu Hinkley Point C. Tymczasem brytyjski rząd odłożył podpisanie umów, które realizację tej decyzji mają wspierać. Nowy rząd Wielkiej Brytanii, pod przywództwem premier Theresy May, chce ponownie przyjrzeć się poczynionym ustaleniom i wczesną jesienią zadecydować o ewentualnym wsparciu projektu.

W dziesięć lat po tym, jak za sprawą byłego premiera Tony’ego Blaira energetyka jądrowa powróciła jako temat rozmów i dyskusji, pierwszy projekt jądrowy czeka na ostatnie zielone światło, by zostać uruchomiony. Hinkley Point C ma się składać z dwóch reaktorów typu EPR (technologia francuskiej spółki AREVA), po 1650 MWe każdy, które będą pracować przez 60 lat, przez pierwsze 35 korzystając z gwarancji cenowych na wyprodukowaną przez siebie energię. Niemniej jednak, również z uwagi na szacowany koszt kapitałowy (18 mld funtów, ok. 23 mld dolarów), jaki należy ponieść zanim planowany obiekt zacznie generować przychód ze sprzedaży energii po cenie gwarantowanej (92,50 funta za MWh), dużo powyżej obecnej ceny rynkowej, budowa Hinkley Point C budzi kontrowersje. Ponad 2 miliardy funtów wydano do tej pory na prace związane z przygotowaniem lokalizacji.

Przedstawiciele brytyjskiego przemysłu i strony rządowej mieli właśnie rozpocząć spotkanie w lokalizacji Hinkley Point, kiedy o godzinie 19:00 otrzymali wiadomość o podjęciu ostatecznej decyzji inwestycyjnej przez zarząd EdF. Na następny dzień zaplanowana była już ceremonia formalnego podpisania przez rząd brytyjski i EdF umowy potwierdzającej wsparcie dla wprowadzenia kontraktów różnicowych. Wszystkie te ustalenia zostały zawieszone po tym, jak sekretarz ds. energii Greg Clark napisał w mailu, że „Wielka Brytania potrzebuje pewnego i bezpiecznego zaopatrzenia w energię elektryczną. Rząd kraju uważa, że energia jądrowa to ważny składnik krajowego miksu energetycznego. Rząd uważnie przyjrzy się wszystkim aspektom projektu i podejmie decyzję wczesną jesienią”.

hinkeypointC

Nowa premier Wielkiej Brytanii Theresa May spotkała się niedawno z francuskim prezydentem Francois Hollande’m. Hinkley Point C to projekt strategiczny, ale i kontrowersyjny po obu stronach Kanału La Manche  (fotografia: Tom Evans – Crown Copyright)

Clark i May przejęli kontrolę nad przyszłością projektu poprzez powiązanie ostatecznej decyzji o jego rozpoczęciu z początkiem rozmów na temat kształtu przyszłych stosunków Wielkiej Brytanii z Unią Europejską – w tym z Francją – po referendum na temat opuszczenia Unii Europejskiej przez Brytyjczyków. Inny partner w projekcie, China General Nuclear, ma objąć w nim 33,5% udziałów i podobno zadeklarował swoje zrozumienie dla potrzeby rewaluacji projektu przez nowy rząd.

„Wczesna jesień” jako moment podjęcia decyzji o wydaniu zgody na wdrożenie kontraktów różnicowych pokrywa się z terminem, o którym już krążyły pogłoski i którym miał być wrzesień.

Justin Bowden, sekretarz największego brytyjskiego związku zawodowego GMB ds. energetyki, nazwał to posunięcie rządu „szaleństwem”. „Po latach obijania się” – powiedział – „potrzebne jest zdecydowane działanie, a nie przesunięcia i dalsze opóźnienia. Niepotrzebne wahanie to ryzyko dla finansowania projektu i ryzyko dla perspektywy stworzenia dodatkowych 25 000 miejsc pracy zaraz po wyjściu z Unii”.

Tom Greatrex, szef brytyjskiego stowarzyszenia przedstawicieli przemysłu jądrowego, zachęcił „nowych członków rządu do jak najszybszego wsparcia decyzji celem wykazania własnego zaangażowania w realizację strategii rozwoju przemysłu i budowę nowych elementów infrastruktury poprzez zachęcanie do inwestycji krajowych zmierzających do zapewnienia niskooemisyjnych źródeł wytwarzania energii elektrycznej na przyszłość. Najważniejsze, że zarząd EdF i inwestorzy pozyskali finansowanie dla projektu i mogą z nim wystartować. To doskonała wiadomość. Mamy silny przemysł, który jest w stanie wybudować i zapewnić Hinkley Point C wykształcone kadry zarówno na etapie budowy, jak i w czasie eksploatacji obiektu.”

źródło World Nuclear News

 

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page