Przemawiając w dniu 10 października przed francuskim zgromadzeniem narodowym, Henri Proglio dyrektor grupy EDF opisał wyzwania stojące przed sektorem energetycznym oraz kroki podjęte przez EDF. Jego stanowisko jest kluczowym głosem w zbliżającej się debacie energetycznej, wywołanej przez prezydenta Francois Hollande, który obiecał wyborcom zmniejszenie udziału rynkowego energetyki jądrowej do około 50% w 2025r. Hollande postanowił już o przyspieszeniu wycofania z eksploatacji dwóch reaktorów w elektrowni jądrowej Fessenheim, odrzucając tym samym wcześniejszą decyzję dozoru jądrowego.

Niezależnie od kierunku, w jakim pójdzie francuska polityka energetyczne, kontrolowane przez państwo EDF będzie głównym narzędziem jej realizacji. Grupa posiada we Francji 58 reaktorów jądrowych, dostarczających na rynek około 75% energii, i to na nią spadnie główny ciężar finansowy związany z przyspieszonym wyłączeniem reaktorów, jeżeli taką politykę przyjmie Hollande. W takim scenariuszu firma musiałaby ponieść koszty budowy nowych mocy produkcyjnych, co znalazłoby odbicie w rachunkach za energię elektryczną, płaconych przez francuski przemysł i społeczeństwo. Zagadnienia te będą częścią szerszej debaty energetycznej, planowanej na okres od listopada 2012 r. do kwietnia 2013 r.

Zdaniem Proglio, w 2025 roku miks energetyczny obejmować będzie energetykę jądrową, źródła odnawialne oraz „oszczędności energetyczne”, a „odpowiedzią na wyzwania przyszłości będzie wzajemne uzupełnianie się tych źródeł, nie zaś ich przeciwstawianie.” Proglio wierzy, że „przyszłość należy do elektryczności”, a transformację energetyczną należy rozumieć jako zastąpienie paliw kopalnych innymi paliwami, metodami i technologiami – czego dobrym przykładem jest wprowadzenie aut z napędem elektrycznym.

Wystąpienie zawierało również szereg ciekawych uwag ekonomicznych. Cytując Trybunał Obrachunkowy UE, Proglio podał, że koszt wyprodukowania jednej MWh przez francuskie bloki jądrowe wynosi €49.50 ($64.00). Szczegółowe przeglądy umożliwią dalsze użytkowanie tych reaktorów, modernizacja technologii i rozbudowa systemów bezpieczeństwa zabezpieczą je przed zdarzeniami na skalę wypadku w Fukushimie, jednak inwestycje te podniosą koszt wytwarzania energii o €5.50 na każdą MWh, przy obecnym poziomie hurtowych cen we Francji na poziomie około €75 ($97) za MWh.

Ceny energii elektrycznej we Francji są o 35% niższe od średniej europejskiej, przypomniał Proglio, zaś emisja dwutlenku węgla na mieszkańca, z uwzględnieniem całkowitego zużycia energii, jest o jedną trzecią mniejsza niż w Niemczech. Dzięki importowi taniego uranu energetyka jądrowa zapobiega importowi paliw kopalnych, które w ubiegłym roku tworzyły 90% deficytu handlowego Francji. „Istniejące elektrownie jądrowe, wraz z elektrowniami wodnymi, są źródłem konkurencyjności francuskiej energii elektrycznej. Tym samym są dla kraju cennym zasobem”, podkreślił Proglio.

Podczas rozmów z parlamentarzystami, Proglio wyjaśniał, że zapotrzebowanie energetyczne Francji może wzrosnąć do 2025 roku o 40%, a to automatycznie znacząco zmniejszy udział energetyki jądrowej w rynku. Taka naturalna redukcja zasadniczo wyeliminuje potrzebę przyspieszonej likwidacji elektrowni.

„Jak możemy rozmawiać na temat miksu energetycznego, nie wspominając o skali naszych potrzeb?”, pytał Proglio. „Zamiast pytać których z istniejących źródeł energii możemy się pozbyć, powinniśmy raczej pytać jak będziemy produkować potrzebną energię w przyszłości”.

Źródło: WNN

 
Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Print this page