Fukushima, 2011

W marcu 2011 roku Japonia została dotknięta skutkami klęski żywiołowej, jaką było trzęsienie ziemi o sile 0,51 g oraz zalanie części kraju przez wysoką na 15 metrów falę tsunami. Energia wstrząsu sejsmicznego w Japonii była porównywalna z energią wszystkich bomb z czasu II wojny światowej. W jej wyniku wyspy japońskie przesunęły się o 2,4 metra, 25 tysięcy ludzi poniosło śmierć, kolejnych 200 tysięcy zostało bez dachu nad głową, straty materialne były olbrzymie. Jednym z najbardziej dotkniętych rejonów była okolica elektrowni jądrowej Fukushima I. Trzęsienie ziemi wywołało w rejonie elektrowni awarię sieci energetycznej, co oznaczało, że prąd z elektrowni przestał być odbierany, ale także nie mógł być do niej dostarczany. W pozostałych elektrowniach jądrowych w Japonii znajdujących się w rejonie trzęsienia ziemii reakcja rozszczepienia jąder uranu została przerwana poprzez automatyczny zrzut prętów bezpieczeństwa. Elektrownie znajdujące się poza obszarami nawiedzonymi przez trzęsienie ziemi pracowały normalnie. W wyłączonych reaktorach chłodzenie paliwa było kontynuowane – uruchomiły się awaryjne układy zasilania. W Fukushimie I też działał jeszcze przez godzinę zespół generatorów elektrycznych z silnikami diesla, który umożliwiał pracę układów chłodzenia. Reaktor bowiem mimo przerwania reakcji jądrowych, jest wciąż bardzo gorący, a nagromadzone wcześniej ciepło musi zostać odprowadzone. Po tym czasie nastąpiła brzemienna w skutki awaria, wywołana przez przetaczającą się przez wybrzeże 15-metrową falę tsunami. W elektrowni została zalana rozdzielnia elektryczna, uszkodzeniu i zatrzymaniu uległy generatory diesla, a zbiorniki z paliwem zostały zabrane przez falę. Brak dostatecznego chłodzenia spowodował przegrzanie i uszkodzenie paliwa oraz wzrost ciśnienia w zbiorniku reaktora. Nastąpiło skażenie wody w zbiorniku reaktora przez uwolnione z popękanych prętów paliwowych produkty rozszczepienia. Awaria była stosunkowo łatwa do uniknięcia – wystarczyło zbudować wyższą ścianę osłonową lub zapewnić mocne osłony dla układów poza reaktorem. Takie osłony budowane są dzisiaj w reaktorach III generacji, nie było ich jednak w elektrowni Fukushima I, budowanej przed ponad 40 laty. Ponadto elektrownie III generacji posiadają pasywne systemy odprowadzania ciepła powyłączeniowego, które nie potrzebują zasilania elektrycznego.